
Nie miejcie złudzeń. W każdej bajce jest miejsce dla tego wspaniałego, dostojnego zwierzęcia, dla ogniostookiego, wiatronogiego, bujnogrzywego, szlachetnego rumaka.
Rumak? Jaki znowu rumak? Ano, chcesz wiedzieć, to czytaj…
Było to stosunkowo niedawno, bo dwa miesiące temu. Pomyślałam sobie, że jeśli macie wiedzieć o co chodzi z panem Alpaką, to powinnam zamieścić nieco o nim. Postanowiłam więc pokazać wam archiwalny wpis do żurnala na deviantarcie, abyście mieli jakiekolwiek pojęcie.
Tak więc, dzień pojebany….
zaczynając od tego, że obudziłam się przez telefon od koleżanki, którego i tak nie odebrałam i napisałam jej, że śpię, no ale i tak za pół godziny spotkałyśmy się. No i poszłyśmy do miasta, zachodzimy do komisu a tam KOŃ, właściwie to pluszowy koń, spory, bo ma prawie 1m wzrostu… od razu padło “kupujemy”.I oto zdobycz
No i potem zaszłyśmy na lody, na pocztę i w ogóle bajer… z koniem XD i z koniem na pieszo szłyśmy se do domu, właściwie to w stronę domu. Ludzie pokazywali na nas palcem i w ogóle. Ale nie zmienia to faktu, że “Szatejel wierzchem jedzie! Nie może być… na maśle?” Tak, bo wyszłam po masło, a wróciłam z koniem.
Koń, pan Alpaka Oji-sama I stał się światowym chłopcem. Gdy tylko wróciłyśmy na osiedle, usiadłyśmy na murku przed balkonem Sanzo no i siedzimy, siedzimy, oglądam yaoi, zastanawiamy się nad orientacją seksualną pana Oji-samy i w ogóle, kiedy Sanzo wyszła z klatki i mówi “idziemy do Tesco”.
Szat: To muszę KONIA odnieść.
Oriko(Sanzo): CZEMU?
Szat: Bo nie chce mi się go nieść.
Oriko: Weź… Zuzia poniesie(Zuzia = Goku http://backtomadhouse.wordpress.com/ )
I tak oto poszłyśmy najpierw po Goku a potem z KONIEM do Tesco.
W końcu, będąc w Intermarche (bo oczywiście zahaczyłyśmy o równie tłoczny market by zrobić z siebie legendę Szczecinka) złapał nas jakiś dziadek i zaczął śiewać “wio koniku…” no i zrobiłyśmy ‘wio’ ze sklepu… czemu zaczepiają nas same stare dziady? nie wiem… w ogóle… co to za sensacja?! to chyba normalne, że trzeba wyprowadzić KONIA na spacer!
No i poszłyśmy do Tesco. A przed marketem Goku musiała zawiązać buta:
Zuzka: Muszę zawiązać buta…. kurde, KOŃ mnie uwiera.
Szat: On nie może Ci pomóc… jest KONIEM.
Zuska: ON JEST KONIEM!
Szat: TAK JEST KONIEM!
Zuska: O TAK!
( i tak przez jeszcze parę chwil…)
No i weszłyśmy do Tesco (“Darek otwórz” i “MOC” ) i tam też trza było wziąć koszyk… no i mówię:
Zuzka nieś koszyk!
Zuzka: Nie mogę Ci pomóc, jestem Z KONIEM.No i tak zakończyła się gadka.
i tak szczęśliwe wróciłyśmy z KONIEM na osiedle, gdzie dokonałyśmy operacji rozerwanego zadka…
A teraz KOŃ, pan Alpaka Oji-sama I stoi obok i patrzy co piszę… NIE MOŻE MI POMÓC, JEST KONIEM!Kasa wyłożona na kupno konia by Al-chan!
Obecnie Alpaka jest grzecznym, czystym chłopcem, który dzieli ze mną łóżko. Jakby nie patrzeć, jest miły w dotyku… Zalety pluszowego konia? Nie trzeba karmić, sprzątać po nim… ale długie spacery po mieście są jak najbardziej wskazane ;]



21/09/2009 o 21:22 |
Kochamy Alpakę!!!
Alpaka jest moim gejfrendem ;]. Cholernie się cieszę, że uratowałyśmy go z tej okropnej rzezi w tesco.
Noszenie ogromnych, pluszowych koni to chyba moje życiowe powołanie…